piątek, 31 lipca 2020

Dziewiąta rocznica

Z okazji rocznicy napiszę tyle, że blog zupełnie w tym roku podupadł i jego los wydaje się przesądzony, ale nie chciałbym go oficjalnie zamykać nie skończywszy przynajmniej serii o bolszewickim ukąszeniu. Jak być może niektórzy zauważyli, w kwietniu zacząłem pisać innego bloga, po angielsku i tylko o metafilozofii. Regularne prowadzenie dwóch blogów jest na pewno nie na moje zdrowie, a że ten nowy na razie bawi mnie bardziej, zainteresowanych metafilozofią zapraszam tam, a ta chuda szkapa niech zdycha.

3 komentarze:

  1. "Chuda szkapa"? A ićpan. Uczciwy, niezależny koń, to autor go zagłodził.

    OdpowiedzUsuń
  2. Będę bardzo zasmucony.

    OdpowiedzUsuń
  3. "Nasza szkapa", "Łysek z pokładu Idy", "Karino" (i inne) - moje pokolenie od maleńkości inkulturowano w umiłowaniu do różnych chudych szkap.

    OdpowiedzUsuń