niedziela, 3 marca 2019

Bez komentarza: luty 2019

N. Climenhaga: The concept of probability is not as simple as you think.
D. Carrington: Plummeting insect numbers 'threaten collapse of nature'.
D. Wallace-Wells: Time to Panic.
R. Crisp: Taking back control for real: the case for open borders.
L. Dallman, B. Leiter: Marx and Marxism.
Vices of the Mind: Fake News, Conspiracy Theories, Bullshit etc… Quassim Cassam intrviewed by Richard Marshall.
A. Fernandes: The future seems wide open with possibilities – but is it?
S. Helle: Between gods and animals: becoming human in the Gilgamesh epic.
A. H. Goldman: Why Sexual Morality Doesn't Exist. 
J. Schwarz: Elliott Abrams, Trump’s Pick to Bring “Democracy” to Venezuela, Has Spent His Life Crushing Democracy.
T. Carlson: Why Are These Professional War Peddlers Still Around?
J. Sachs: Green New Deal is feasible and affordable.
N. Roth: Israel's fascist sideshow takes center stage.
A. Bastani: The coup in Venezuela, explained.
A. de Zayas: As a former UN special rapporteur, the coup in Venezuela reminds me of the rush to war in Iraq.
An Ocean of Lies on Venezuela: Abby Martin & UN Rapporteur Expose Coup.
E. Schwitzgebel: Studying Ethics Should Influence Your Behavior (But It Doesn't Seem to).
E. Schwtzgebel: Do You Have Whole Herds of Swiftly Forgotten Micobeliefs?
A. Alpert: The Good-Enough Life.
G. Greenwald: Jeff Bezos Protests the Invasion of His Privacy, as Amazon Builds a Sprawling Surveillance State for Everyone Else.
Recently Published Book Spotlight: When All Else Fails. Jason Brennan interviewed by Nathan Eckstrand.

niedziela, 17 lutego 2019

Etyka aborcji #15: Zewnętrzna forma ludzka

Etyka aborcji” to cykl, w którym podsumowuję i komentuję książkę Davida Boonina „A Defense of Abortion”. Jeśli jesteś tu nowa/-y, zacznij od Wstępu.


Ludzki embrion w pierwszych tygodniach swojego istnienia wygląda jak embrion świni, kurczaka czy łososia. Najwcześniej po szóstym tygodniu laik jest w stanie zauważyć różnicę. Być może więc prawo do życia pojawia się, kiedy embrion zaczyna choć trochę wyglądać na człowieka? 
Boonin przyznaje, że nikt z przeciwników aborcji tak chyba nie twierdzi. Istnieje jednak argument filozof Jane English, który można lekko zmodyfikować, tak by był argumentem za kryterium formy ludzkiej – i będzie to wtedy najmocniejszy argument za tym kryterium, jaki przychodzi mu do głowy. Wygląda on tak:

P1: Zabijanie istot takich jak ty czy ja jest moralnie niedopuszczalne.
P2: Moralność wymaga, byśmy utrzymywali uczucia, które są nam niezbędne do wypełniania moralnych obowiązków względem istot takich jak ty czy ja.
P3: Uczucie moralne, które pozwala nam działać w zgodzie z przekonaniem, że zabijanie istot takich jak ty czy ja jest moralnie niedopuszczalne, jest nie do utrzymania, jeśli jest się przekonanym, że zabijanie płodów o ludzkim wyglądzie jest moralnie niedopuszczalne. ______________________________________________________________
W: Moralność wymaga, byśmy przyjęli przekonanie, że zabijanie płodów o ludzkim wyglądzie jest moralnie niedopuszczalne i działali w zgodzie z tym przekonaniem.

Można by się pewnie czepiać wniosku, który nie mówi, że płód o ludzkim wyglądzie ma prawo do życia, a tylko że należy przyjąć przekonanie, że nie można go zabić – a to raczej nie to samo. Boonin krytykuje jednak tylko P3 i chyba słusznie, bo to z P3 jest zasadniczy i najbardziej oczywisty problem: zwyczajnie nie ma dobrych powodów, by przyjąć, że to prawda.
Przeciwnicy aborcji często twierdzą, że akceptacja aborcji prowadzi do jakiegoś rodzaju stępienia moralnej wrażliwości, co z kolei prowadzi do zabijania, albo nieetycznego traktowania, wszystkich wokół. Być może ma to związek z tym, jak płody wyglądają. Nie znam jednak żadnych empirycznych danych, które sugerowałyby, że tak się dzieje (Boonin też nie).
Pod jednym z wcześniejszych wpisów komentator Itherither pytał o argument Matki Teresy: „Jeśli akceptujemy, że matka może zabić nawet własne dziecko, to jak mamy przekonać ludzi, by się nawzajem nie zabijali?”. Odpowiedziałem tak:
Kiedy np. spojrzymy na współczynniki zabójstw na świecie, to w czołówce najmniej mordujących się narodów znajdziemy wiele takich, u których aborcja jest od dawna legalna i powszechnie akceptowana. Singapur: 0,25 zabójstwa / 100 000 mieszkańców, Japonia 0,31, Austria 0,51, Norwegia 0,56, Holandia 0,61. Listę zamyka Salwador (rekordowe 108,64), gdzie aborcja jest całkowicie zakazana, bez żadnych wyjątków. Więc co ma właściwie potwierdzać tę tezę – poza tym, że Matce Teresie się coś wydawało?
Oczywiście zawsze można twierdzić, że gdyby np. aborcja była w Salwadorze bardziej akceptowana, to mieszkańcy Salwadoru wyrzynaliby się jeszcze bardziej – ale trzeba mieć jakiś argument na poparcie tego twierdzenia, a przeciwnicy aborcji go nie mają.
Krótko mówiąc: że sam wygląd nie ma moralnego znaczenia, z tym wszyscy uczestnicy debaty wydają się zgadzać, natomiast próby powiązania wyglądu z czymś moralnie istotnym kończą się porażką, a zatem kryterium zewnętrznej formy ludzkiej nie jest dobrym kryterium.

piątek, 8 lutego 2019

Bez komentarza: styczeń 2019

T. Williamson: In the post-truth world, we need to remember the philosophy of science. 
E. O. Wright: On the Art of Goofiness.
S. Wichmann:Why languages and dialects really are different animals.
A. Byrne: What is gender identity?
G. Greenwald, M. Hussein: The NSA's new partner in spying: Saudi Arabia's brutal state police.
A. Murphy: He's not the guy on Quaker Oats, he's much more interesting.
S. Parkin: Has dopamine got us hooked on tech?
S. Kuper: Edward Snowden and the millenial conscience. 
Is reality an illusion? Gerard 't Hooft, Chiara Marletto, and Chris Timpson reassess the idea of an objective physical reality.
M. Alexander: Time to break the silence on Palestine.
Y. Munayyer: The hypocrisy of anti-BDS laws is a slap in the face of Palestinians.
C. Gibbons: Free speech is a left-wing value.
C. Misak: Philosophy must be useful.
M. Hasan: Mike Pompeo Lied About the U.S. and the Middle East. Here’s the Truth.
J. Rapley: Economics as a moral tale.
E. Browning: As Xenophon saw it.
C. C. Sahner: Islam spread through the Christian world via the bedroom. 
J. McMahan: I was no-platformed. Here's why it's counterproductive.
The Journal of Controversial Ideas: An Interview with Jeff McMahan and Francesca Minerva.
J. Schwenkler: Remembering Gary Gutting.

czwartek, 31 stycznia 2019

Najgorszy argument za utylitaryzmem


Chciałem napisać tu coś o moich zastrzeżeniach pod adresem Efektywnego Altruizmu. Z tej okazji przeczytałem książkę filozofa Willa MacAskilla, jednego z założycieli ruchu, i słucham sobie teraz z nim wywiadów. Większość tego, co mówi, wydaje mi się interesujące i dobrze przemyślane, ale czasami powie coś takiego, że trochę wstyd przed ludźmi. Przykładem może być argument za klasycznym utylitaryzmem, który uważa on za „bardzo przekonujący” (od 51’54” w wywiadzie podlinkowanym powyżej). 
Wygląda on następująco: teorie moralne, tak jak teorie naukowe, formułują pewne przewidywania i można je oceniać na podstawie trafności tych przewidywań. Ojcowie utylitaryzmu – Bentham i Mill – mieli pewne wyobrażenia na temat tego, co z owego utylitaryzmu wynika w kwestii np. równouprawnienia kobiet, homoseksualizmu, albo praw zwierząt. I okazuje się, że było to z grubsza zgodne z tym, co my dzisiaj sądzimy na ten temat* – ale w XVIII i XIX wieku ich poglądy jeżyły ludziom włosy na głowach. Niektóre do tego stopnia, że musieli je ukrywać. Porównajmy to, powiada MacAskill, z takim Kantem, autorem konkurencyjnej teorii etycznej. Kant był pełnoprawnym seksistą, rasistą i homofobem. Walczył z masturbacją, transplantacją i innymi bezeceństwami (pisałem o tym tutaj). Jego moralne poglądy były generalnie typowymi poglądami społeczeństwa, w którym żył, trudno u niego znaleźć jakiekolwiek postępowe ciągoty. 

Tekst Benthama o homoseksualizmie musiał czekać prawie dwieście lat na publikację.

Można więc powiedzieć, że moralną próbę czasu wytrzymał Bentham twierdzący, że w homoseksualizmie nie ma nic złego. Kant twierdzący, że nie można robić przeszczepów, już nie za bardzo. Według MacAskilla przmawia to za utylitaryzmem i przeciwko kantyzmowi.
Pierwszy – i mniej istotny – problem z tym argumentem jest taki, że MacAskill miesza w nim to, co filozofowi wydaje się, że wynika z jego teorii, z tym, co rzeczywiście wynika z jego teorii. Jak tu kiedyś pisałem, Kant w „Metafizyce moralności” ujawnia swoje poglądy na masturbację, homoseksualizm, rolę kobiet w społeczeństwie etc., ale niespecjalnie przekonująco tłumaczy, jak te poglądy wynikają z teorii, którą opisał w „Uzasadnieniu metafizyki moralności”. Dzisiaj mamy szereg filozofów, którzy starają się pokazać, jak kantyzm może uzasadnić feminizm, prawa zwierząt itd. To, co MacAskill przedstawia jako słabość kantyzmu, może więc tak naprawdę być jedynie osobistą słabością Kanta.
Jednak nawet jeśli założymy, że z kantyzmu wynika to, co Kant twierdzi, że wynika, z argumentem MacAskilla jest dużo poważniejszy problem. Polega on na tym, że teorie etyczne, jeśli formułują jakieś „przewidywania”, to nie dotyczą one tego, co ludzie będą uznawali za etyczne za sto czy dwieście lat. Dotyczą one tego, co jest etyczne.** Sam fakt, że europejskie społeczeństwo XXI wieku uznaje równouprawnienie kobiet za etycznie pożądane, w żaden sposób nie potwierdza prawdziwości utylitaryzmu. Może ją najwyżej potwierdzić fakt, że równouprawnienie kobiet rzeczywiście jest etycznie pożądane. Ale skąd wiemy, że jest? Są dwie opcje: albo wynika to z utylitaryzmu, albo z jakiejś innej niż utylitaryzm teorii etycznej. W pierwszym wypadku argument MacAskilla jest kołowy: zakłada, że utylitaryzm jest prawdziwy, żeby wykazać, że utylitaryzm jest prawdziwy. W drugim wypadku nie wiadomo, po co w ogóle wykazywać prawdziwość utilitaryzmu, skoro wiadomo, że prawdziwa jest jakaś nieutylitarystyczna teoria. W dodatku MacAskill wyraźnie zakłada, że takie teorie nie są kompatybilne: jeśli utylitaryzm jest prawdziwy, to inne teorie etyczne muszą być fałszywe i odwrotnie. Wygląda więc na to, że jeśli wybierzemy opcję drugą, to argument MacAskilla okaże się wewnętrznie sprzeczny.
Krótko mówiąc, albo MacAskill chce powiedzieć, że utylitaryzm jest prawdziwy, bo utylitaryzm jest prawdziwy, albo że utylitaryzm jest prawdziwy, bo utylitaryzm jest fałszywy. W obu przypadkach zasługuje na medal za najgorszy argument za utylitaryzmem.


* MacAskill uczciwie przyznaje, że nie wszystkie poglądy Milla pasują do tego obrazka, np. jego przemyślenia na temat kolonializmu. 
** Można sobie oczywiście wyobrazić jakiś dziwny rodzaj moralnego relatywizmu, który wiąże jedno z drugim, ale ani utylitaryzm, ani kantyzm nie są relatywistyczne w tym sensie.